Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 2016

warcraft-poster-full

Na ten film czekałem od bardzo dawna, pierwszy wpis dotyczący tej produkcji pojawił się tutaj w styczniu 2013 roku. Dawno temu, jakby nie patrzeć.

Pomimo negatywnych ocen i opinii krążących po Internecie (obecnie 29% na RT), wybrałem się do kina. Co więcej, przednio się na seansie bawiłem. Wróciwszy z kina, napisałem na moim fanpejczu:

komentarz_warcraft

 

Tej opinii nie zmieniłem, pomimo upływu dwóch tygodni. Warcraft: Początek jest kolorowym widowiskiem, które z pewnością trafi do serc fanów tej serii gier. Osoby postronne także powinien zadowolić, gdyż niesie potężną dawkę ogólnej frajdy wynikającą z tego, że należy do gatunku fantasy.
O ile nie pogubią się w gąszczu miejsc, postaci i nazw…

Fabuła jest w zasadzie prosta, film przedstawia czasy Pierwszej Wojny, konfliktu pomiędzy królestwami z Azeroth a najeżdżającą krainę orczą Hordą. Tajemniczy napastnicy dziesiątkują wsie i posterunki, a zardzewiałe sojusze i polityczne zawiłości utrudniają skuteczną obronę. Rycerz Anduin Lothar wraz ze zbiegłym ze szkoły dla magów Khadgarem próbują ustalić, co przyciągnęło Hordę do świata ludzi i jakie kroki podjąć, by ocalić własny dom.

Po drugiej strony barykady wódz klanu Lodowego Wilka – Durotan – zaczyna powątpiewać w słuszność decyzji podejmowanych przez zwierzchników Hordy. Sięgnięcie przez orków po potężną czarną magię doprowadziło do zdewastowania ich świata, a wódz, widząc, że to samo dzieje się w Azeroth, postanawia zawiązać ryzykowny sojusz z ludźmi.

No i niby tyle, ale główny wątek obudowany jest całą masą pobocznych historii, często dotyczących głównych bohaterów, tłumaczących ich zachowanie, charaktery oraz wzajemne relacje. Mnogość postaci, bogata mitologia świata przedstawionego oraz jego rozmiar (od głębin krasnoludzkich kopalń, przez liczne miasteczka, aż po unoszące się w przestworzach magiczne miasto Dalaran) może przytłoczyć widza niezaznajomionego z uniwersum.

Ja jednak spędziłem kupę czasu przed monitorem, czytałem wiele materiałów dotyczących historii tego świata, a swego czasu nawet jedną książkę, toteż wszystkie te smaczki – jak na przykład obecność Groma Hellscreama na ekranie – sprawiały mi naprawdę wielką przyjemność.

Dodatkowo, film jest wprost przepiękny pod względem wizualnym. Animacje stoją na niesamowitym poziomie, zarówno postaci orków, jak i wszelkich innych stworów oraz pejzaży. Wrażenie również robi stosowanie magii. Chyba pierwszy raz w kinie zaklęcia były tak widowiskowe i potężne. W dodatku nie są czymś rzadkim, wręcz przeciwnie – Khadgar, Medivh, a także Gul’dan po stronie orków, walczą w zasadzie jedynie za pomocą czarów, miotając na lewo i prawo spektakularne fajerwerki.

Nie dość, że orkowie wyglądają obłędnie, to ich zwyczaje i kultura nie zostały potraktowane po macoszemu. Widz doskonale rozumie, czemu ci dumni, honorowi wojownicy zostali omamieni przez podstęp Gul’dana, który mamił ich możliwościami i zwiększeniem siły. Jednocześnie, pomimo powszechności brutalności i kultu wojny, orkowie potrafią się przyjaźnić, zakładać rodziny czy też troszczyć o dzieci.

***

Warcraft: Początek pozwala na dwie godziny zanurzyć się w magicznym, kolorowym świecie, który dotychczas oglądać było można jedynie na monitorze. Film jest przepiękny wizualnie i mile łechce wszystkich tych, którym Azeroth nie jest obcy. Być może nie okazał się przełomowy, ale nie mogę powiedzieć, żebym się na nim zawiódł.

Jaskier

Reklamy

Read Full Post »