Feeds:
Posty
Komentarze

Posts Tagged ‘Letni Chamski Podryw’


Nieomal zakrztusiłem się ze śmiechu podczas czytania podpisów stylizowanych na te znane z paradokumentów lub programu p. Drzyzgi. Niestety, potem było już gorzej.
Przyjrzyjmy się nowemu singlowi Letniego, Chamskiego Podrywu.

Zaczyna się od refrenu, który jest taki jakiś… no mnie nie rusza. Raczej odrzuca od tej piosenki. Z tego powodu przez moment po odpaleniu jutubowego odtwarzacza zastanawiałem się, czy go nie wyłączyć. Tolerowany przeze mnie poziom prostackości został w tym fragmencie najzwyczajniej w świecie przekroczony.

Następnie wchodzi Canton ze swoją zwrotką, która jest – moim zdaniem, rzecz jasna – największą zaletą tego kawałka. Po prostu to w niej najmocniej czuję owo dziwaczne coś, do którego w sumie nie powinienem się publicznie przyznawać, co spowodowało, że lubię od czasu do czasu posłuchać głupot nagrywanych przez tych dwóch chłopaków.
Zwrotka Antona kwalifikuje się tylko do rubryki „daje radę”, ale jego partie wokalne zawsze mniej przypadały mi do gustu.

Wnioski teledyskowe:

  • Lepiej wychodzi im parodiowanie popularniejszych utworów;
  • Raczej zdecydowanie nie wrócę do tej piosenki;
  • Lepszy utwór o aucie tej marki nagrał Funky Polak;
  • Możliwe, że Letni, Chamski Podryw się kończy, ale nie stawiam jeszcze na nich krzyżyka;

_____________________________________________

Wnioski okołoteledystkowe:

  • Beka z wojenki w komentarzach prowadzonej przez zwolenników aut różnych marek;
  • O co chodzi z trollface’em?*

Jaskier

 *Najlepsze odpowiedzi zostaną w jakiś spektakularny sposób nagrodzone. ;)

Read Full Post »

Obiecany komentarz do najnowszego klipu Letniego, Chamskiego Podrywu.
Parodia hitu ubiegłego lata, czyli piosenki pt. Symetryczno-liryczna zespołu Enej. Czyli mieliśmy jakiś polski hit lata. Dobrze wiedzieć. Czuję się ubogacony dzięki temu.
Oprócz oczywistych zapożyczeń z oryginału w tekście, skopiowano również scenę rozpalania ogniska. Wyszło całkiem zabawnie.

Tekst jest spoczko, w zwrotkach kilka razy przesadzili, głównie mam tu na myśli końcowe wersy pierwszej i początek drugiej, ale refren miażdży system. To, że wpada w ucho, jest zasługą melodii, a więc oryginału.

Redneck, o którym pisałem jakiś czas temu, wypada lepiej, ale w przypadku Symetryczno-erotycznej nie ma jakiegoś większego dramatu. Da się tego słuchać i buracko-prostackie teksty zostają w głowie.

Tylko strasznie chamsko widać, że dźwięk jest dogrywany osobno. Mało profesjonalne, ale może o to chodziło?

Co do oryginału, to muszę stwierdzić, że w jakiś sposób bardzo przypomina hit lata 2011 w wykonaniu tego zespołu. O tym tam radiu. Nie jaram się. Pewnie będą Symetryczno-liryczną katować w radio przez całą zimę, więc zapoznajcie się z tym utworem i przywyknijcie do niego, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Tak jakoś wolę parodię.

Jaskier

Read Full Post »

Jakieś dwa tygodnie temu na oficjalnym kanale Letniego, Chamskiego Podrywu (czyli TU) pojawił się teledysk do opublikowanego wcześniej utworu Akademicki melanż. W zasadzie tytuł mówi sam za siebie, w tekście dominują internetowe Prawdy Objawione odnośnie studentów i ich nieusłanego różami życia, zawarto także kilka odniesień do piosenek utrzymanych w podobnych klimatach. Jest fajnie. Nie licząc błędu ortograficznego z napisów początkowych.

Wstęp przeciągnięty do granic możliwości, można go było skrócić o połowę, jego wymowa pozostałaby niezmieniona. Potem dwie zwrotki, obie na poziomie, brak tekstów, które swoim buractwem przekraczałyby pewną granicę. Do tego fajne dziewczyny, szaloooone pomysły choreograficzne i na koniec w postaci Harlem Shake’u reklama autorskich koszulek.

Teledysk zawiera lokowanie produktu – Coli Original z Biedronki.

Jaskier

Read Full Post »

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać czasem wychodzę z domu i to nie tylko do szkoły, kościoła, lekarza lub apteki. W ramach tych wyjść zdarza mi się czasem zetknąć z tym, co akurat jest w gimbazie „na czasie”. O ile na zagranicznych wykonafcuf mam serdecznie wyjebane, to rodzimi potrafią mnie zaskoczyć, nie powiem, że uwieść swoją „sztuką”, ale udaje im się niekiedy wywołać coś innego niż uśmiech politowania. Okazuje się, że zła muzyka, wciąż będąc złą muzyką, może być nie do końca taka zła… – głębokie. Zwłaszcza dzisiaj, gdy serwis YouTube umożliwia szybkie rozprzestrzenianie się właściwie wszystkiego. Dlatego raz na jakiś czas siłą rzeczy pojawia się jakiś „fenomen”, który gaśnie po kilku miesiącach, a potem wszyscy się wstydzą, że mieli ten kawałek na swoim telefonie ustawiony jako dzwonek.

Przeglądając wyżej wymieniony serwis, zorientowałem się, że głośny kilka lat temu… zespół Letni, Chamski Podryw, wciąż nagrywa. Co więcej, w niektórych nowszych kawałkach wciąż słychać tę taką specyficzną krytykę określonego stylu życia, którą dało się wyczuć w Czinkłaczento. Chłopaki zdają sobie sprawę z tego, że to jest złe, ale świetnie się bawią, robiąc to, co robią. Dodatkowo te ich teksty! Może jestem nienormalny, a raczej na pewno, ale mnie bawią.
Tutaj stylizowany na gangsta rap kawałek o graniu w gry zainspirowany wiadomym wywiadem z pewnym mieszkańcem Gliwic.

Z kolei nie rozumiem fenomenu niejakiego Tomasza Niecika i stawiam go w opozycji do Letniego, Chamskiego Podrywu, bo, co jest paradoksalne, jego klipy obieram jako bardziej burackie i puste, mimo że takie SEXUALNIE NIEBEZPIECZNI i Gwizdek są burackie i puste intencjonalnie.

Właściwie to nie wiem, po co to piszę. Może po to, żeby napisać, że robienie czegokolwiek w Internecie wymaga chęci i przede wszystkim trzeba się tym dobrze bawić.
Oczywiście do momentu zauważenia przez szerszą publikę i sponsorów. Wtedy musi ruszyć produkcja koszulek, kubków, magnesów na lodówkę i figurek akcji (pamiętajcie, żeby Wasze figurki nie przedstawiały postaci ludzi – wtedy taniej je ściągać z Chin). Jakość materiałów może wtedy polecieć na łeb, na szyję, bo widownia i tak łyknie wszystko, co się jej łaskawie rzuci. Jak u Niekrytego.

A żeby nie było zbyt górnolotnie, to dodam, że o mały włos uniknęliśmy zagłady z rąk planetoidy, której zbliżenie się do Ziemi boleśnie odczuli Rosjanie. Oczywiście to nie Amerykanie nas uratowali.

Jaskier

PS
Przejrzałem jeszcze kilka klipów T. Niecika i to jest naprawdę złe, to jest Zmierzch muzyki disco polo. I co za idiota układał choreografię? Czuję się przez to teraz brudny, skalany, to bardzo nieprzyjemne uczucie, a niestety wygląda na to, że gdzieś tam są istoty, którym muzyka to coś robione przez tego pana odpowiada, bo cieszą się z tego, że tańczyły z nim na scenie, pada kilka pochlebnych epitetów pod adresem wokalisty Niecika.
To nie jest tak, że ja potępiam tego typu, nazwijmy to, wygłupy. Jakaś nutka nostalgii jest szarpana, gdy słyszę utwory grupy Boys albo, żeby pochwalić się omnipotencją, skandynawskiej grupy Aqua (to ci goście od Barbie – sprawdźcie ich piosenkę).

Sam siebie tytułował Królem disco polo, ode mnie dostaje plakietkę pajaca i spuszczam w tym momencie na tego pana i jego twórczość zasłonę milczenia.

Read Full Post »