Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Kwiecień 2013


Jurrasic Park 3D to wciąż ten sam film, którym był dwadzieścia lat temu. Jeśli jesteście jego wielbicielami, to jest okazja, żeby zaliczyć seans na dużym ekranie, ja cieszyłem się jak dziecko.

Dinozaury rządziły w latach ’90, były obecne  dosłownie wszędzie, zdominowały zabawki, książki popularnonaukowe, kreskówki, wszystko, na czym można było zarobić. Park Jurajski zapewne się do tego przyczynił. Każdy go musiał zobaczyć i każdy go polubił. Jeśli go nie lubisz, to musisz być bardzo przygnębionym człowiekiem. A jeśli go nie lubisz, choć dorastałeś w latach ’90, to naprawdę coś jest z Tobą nie tak.
Odwiedź psychoterapeutę. Możliwie najszybciej.

Kontynuacje oficjalnie uznaję za beznadziejne i głupie. Oczywiście dzisiaj, kolejny raz oglądając część pierwszą, również mam mnóstwo pytań odnośnie tego, co zobaczyłem na ekranie, ale ciężar niczym nieskrępowanej zabawy, rozrywki i humoru tak przytłacza te drobne dziwne rzeczy, że w trakcie seansu nie zwraca się na to uwagi. A przynajmniej ja nie zwracam.

Podobno w większych miastach organizuje się seanse starszych filmów, co jest dobre, bo daje ludziom okazję do zobaczenia ulubionych produkcji na kinowym ekranie. Ja takiej okazji nie mam (minus mieszkania na peryferiach peryferii… duży minus), a w ’93 byłem we wojsku, więc nawet wtedy nie mogłem zobaczyć Parku Jurajskiego na dużym ekranie. Miałem za to kasetę VHS z nagranym filmem i potrafiłem ją oglądać w kółko.

Film wciąż mi się dobrze oglądało, choć znam go niemalże na pamięć, nadal bawi i daje masę frajdy. Niesławne 3D to bardziej coś w rodzaju efektu głębi, niestety nic na nas nie wyskoczy z ekranu. Jednak efekt widać, jest obecny cały czas – nie tylko napisy są rozmazane po zdjęciu okularów.
Czy było to potrzebne? Raczej nie, momentami odnosi się wrażenie, że tło zostało doklejone za ludźmi na pierwszym planie (scena lądowania na wyspie), wygląda to trochę jak na tych starych filmach z malowanymi tłami. Ja bym i tak poszedł, pewnie spora część fanów również. Aczkolwiek cieszę się, że miałem okazję zobaczyć, ryk tyranozaura puszczony z kinowych głośników jest czymś niesamowitym.

Wersja z napisami, dopatrzyłem się błędu w tłumaczeniu. Kiedy Grant i dzieci znajdują skorupy jaj dinozaurów w dżungli, Sam Neil szepcze o „DNA płazów”, co jest zgodne z fabułą (informacja o uzupełnieniu łańcucha dzięki genom żaby), wyraźnie też słychać „amphibians”, natomiast tłumacz wyjechał z „gadami”. Możliwe? Jak widać, tak.

Było jakieś dziesięć osób, co dziwi, bo to było w niedzielne popołudnie. Co? nie lubią Parku Jurajskiego?

Jaskier

Read Full Post »

G.I. Joe jako marka nie miała w moim życiu jakiegoś honorowego miejsca. Prawdę powiedziawszy, bez Internetu nie wiedziałbym nawet, że takie coś istniało, serio. Ale teraz wiem i stwierdzam, że to jest genialne.
Kurwa! ninja, żołnierze, komandosi, śmigłowce, bomby!

Taka kompilacja może być kiczowata i tandetna, ale także może być czymś świetnym i zapewniającym rozrywkę na wysokim poziomie, a o to Hollywod chodzi. To znaczy chodzi o nasze pieniądze, ale wolę wierzyć, że zależy im też na zapewnieniu rozrywki.

Film mnie kupił Bruce’em Willisem i trailerem.
Willis nie wygląda w filmach akcji śmiesznie, Stallone już w latach ’80 był… dziwny, a Arnold to zupełnie inna bajka (do spółki z niekoniecznie poprawnie mówiącym po angielsku Van Damme’em). Dalej widać, że to kawał sporego skurczybyka, spokojnie mógłby wyskoczyć ze swoim kultowym „Yippee-ki-yay, motherfucker”.

Dwayne Johnson, ee… facet wygląda dziwnie. Taki Schwarzenegger bez uroku. No i tego genialnego akcentu.

Reszty nie kojarzę. Patrząc w kinie na plakat, byłem pewien, że ten biały Chińczyk to Jay Chou, ale jednak nie. Oni wszyscy są identyczni.

Byłem na Parku Jurajskim w czyde. Na dniach opinia, bo mnie od tego czyde głowa boli, więc teraz nie dam rady.

Jaskier

Read Full Post »

Deuteron i proton, po przejściu w próżni różnicy potencjałów U=500V wpadają w jednorodne pola magnetyczne prostopadłe do kierunku wyznaczonego przez wektor indukcji magnetycznej. Jaki musiałby być stosunek wartości indukcji magnetycznych tych pól (Bp/Bd ), aby zatoczyły okręgi o tym samym promieniu?

Dylematy.

Co wiemy:

md = 2 mp (deuteron to jądro deuteru, masa protonu to wielkość tablicowa)
qd = qp
U = 500V
Rp = Rd = R

Czego oni od nas chcą?
Bp/Bd – to taki wihajster, który towarzyszy polom magnetycznym
Ogólnie B = FL/qv

Gdzie:

FL – siła Lorentza, działająca na poruszający się ładunek umieszczony w polu
q – ładunek
v – prędkość

Jak się do tego zabieramy?

Deuteron i proton wpadają do pola prostopadle, więc siła Lorentza spowoduje, że będą się poruszać po okręgu, czyli pełni funkcję siły dośrodkowej (Fdoś).

Fdoś = mv2 / R

m – masa

v – prędkość

R – promień

Jest jeszcze ta nieszczęsna różnica potencjałów. Fizyka działa tak, że po przeleceniu między tą różnicą potencjałów deuteron i proton uzyskały energie określone ogólnym wzorem:

E = qU

Są to poruszające się cosie posiadające masę, więc mają energię kinetyczną:

Ek = mv2 / 2

Ponownie, fizyka działa tak, że energia nadana przez przebycie tej różnicy potencjałów jest równa energii kinetycznej (zakładamy, że wcześniej się nie poruszały). Pozwoli nam to wyliczyć prędkości deuteronu i protonu.

Po co mi prędkość?

Bp/Bd =  F/qpvp  /  Fd /qdvd <= pojawia się po rozpisaniu szukanej wielkości

Podstawiamy dane i uzyskujemy (ogólnie):

B = FL/qv   =>  B = mv2/R / qv

B = mv2/R  *  1/qv  =  mv / Rq

Podstawiamy do naszego piętrowego ułamka:

Bp/Bd  =  mpvp / Rq  /  mdvd / Rq

Bp/Bd  =  mpvp / Rq  *  Rq / 2mpvd

Bp/Bd = vp / 2vd

Jak napisałem wyżej, energia nadana przez przebycie różnicy potencjałów jest równa energii kinetycznej.

E = Ek

qU  =  mv2 / 2  =>  v2 = 2qU / m

Pierwiastkujemy to i podstawiamy do szukanego stosunku:

Bp/Bd =  (2qU / mp)1/2  /  2(2qU / md )1/2

Bp/Bd = ( 2qU / mp   /   8qU / 2mp)1/2

Bp/Bd = ( 2qU / mp  *  mp / 4qU)1/2

Bp/Bd  =  (1/2)1/2  =  1 / 21/2

Jaskier

Read Full Post »

A precyzyjniej – dlaczego  piosenka Jutra Nie Będzie nie może się równać piosence W Stronę Słońca

Z fenomenem Eweliny Lisowskiej pierwszy raz zetknąłem się tak jakoś pół roku temu, kiedy szkolne radio podczas jednej z przerw puściło jej przełomowe, wiele wnoszące do polskiej muzyki W Stronę Słońca, wszyscy zaczęli śpiewać, tańczyć, a kierowca autobusu bił brawo. Normalna sytuacja.

Wczoraj natomiast YouTube uprzejmie, niemalże służalczo zaproponował mi Jutra Nie Będzie, zapewne dlatego, że już kilkukrotnie przesłuchałem wcześniej wymieniony kawałek. Przeczuwałem, co się święci i grzecznie odmówiłem. Włączyłem sobie dzisiaj.

Z „muzyką” tego typu jest na ogół tak, że dany wykonawca jest w stanie nagrać jedną, góra dwie chwytliwe piosenki, które jeszcze przez dwa lata będą puszczane w każdym gimnazjum na dyskotekach, a wszystkie następne są beznadziejne, abstrahując już od nadziejności  tych pierwszych.

Nie inaczej jest w tym przypadku – wesołość gdzieś sobie poszła i pewnie już nie wróci. Co to znaczy?

… że kolejna Ewa Farna była i się skończyła? Pewnie tak.
Ojejku! kogo Bravo wrzuci na okładkę?

Jaskier

PS P. Lisowska jest na Wikipedii. Napisali tam, że wypłynęła z tych TVN-owskich talentszołów. Dobrze wiedzieć.

Read Full Post »

Można ją przeczytać TU.

Zdjęcie linkiem do Filmwebu.

Suplement do opinii:

Bawi mnie to, jak został ułożony plakat.
Na pierwszym planie mamy czerwoną czcionką tytuł oraz p. Gajosa i to jest OK, to są ważne informacje dla widza. Poniżej mamy dwóch funkcjonariuszy zatrzymujących podejrzanego, z tym też się zgodzę, o tym mniej więcej jest ten film. Na szczycie informacja o poprzednim dokonaniu reżysera, z tym również nie mam problemu, a poniżej p. Magdalena Kumorek grająca w filmie bodajże trzecioplanową rolę siostry jednego z zatrzymanych. To jest genialnie głupie, oczywiście musiało pojawić się jej nazwisko, żebyśmy wiedzieli, kto to. Dlaczego została umieszczona na plakacie, skoro w filmie były inne, ważniejsze postacie?
Bo cycki się sprzedają… pewnie dlatego.

Jaskier

Read Full Post »

Nie sfapałem.

Pierwszy Thor nie zrywał beretu, właściwie to był dosyć słaby. Główne fabularne wydarzenie, czyli transformacja z superdupka w superherosa była za szybka, poległa przez to kompozycja filmu.

Jak będzie w tym wypadku?

Nie wiem, przecież rolą tego filmiku było pokazanie czegoś, przy jednoczesnym niepokazywaniu niczego. W ten sposób to działa. Jakby było bardziej w stylu Władcy Pierścieni, to bym się nie obraził, pożyjemy, zobaczymy.

Jaskier

PS Jeśli jesteś jednym z tych, którzy uważają, że Natalie Portman jest nieatrakcyjna, to masz poważny problem i jednocześnie odpowiedź na pytanie, dlaczego wieczory spędzasz sam, oglądając koreańskie filmy pornograficzne.

Read Full Post »

Tym właśnie się dzisiaj trochę zajmowałem. Obejrzałem kilka filmików, które można znaleźć na YouTube i żałuję, że nie jestem pedofilem. Niby kiedyś wystarczyło powiedzieć dziecku, że w piwnicy są kotki i już się je miało, teraz się szczyle wycwaniły i oglądają kotki, słoniki, króliczki i pieski gdzieś w Internecie, ale, kurde, co te dzieci wrzucają do sieci!

Poważnie, dzieci, które nie mają nawet dwunastu lat, jakimś cudem uzyskały dostęp do kamery, na Spryciarzach nauczyły się wrzucania filmów na YouTube, teraz pakują, co się tylko da. I to nie jakieś amerykańskie rozpieszczone bachory, a dzieciaki, które można zobaczyć w sklepie za rogiem. Gdzie tu jest jakaś kontrola rodzicielska? Jakim cudem kilkuletnia dziewczynka nagrywa robienie makijażu? Przez kogo ona jest wychowywana, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że podawanie swoich danych osobowych w miejscu, w którym są ogólnodostępne, nie jest zbyt rozsądne?

To by miało sens, gdyby chodziło o jakąś satyrę, obśmianie, ale przecież takie dziecko nie jest w stanie wykoncypować czegoś takiego, gdyby się natomiast okazało, że rodzic mu kazał, to zaraz byłaby sprawa w sądzie, szum w mediach albo co najmniej afera w internetach, że jak tak można dziecko męczyć, wykorzystywać i wystawiać na pośmiewisko?

Inna sprawa, że są ludzie, którzy to oglądają, to są dziesiątki, nawet setki tysięcy wyświetleń. Nie wiem, kim oni są, moja teoria jest taka, że to osoby posiadające jakieś zaburzenia psychiczne, które odczuwają przyjemność podczas patrzenia na kilkuletnie dziewczynki robiące coś. Jak na przykład autor Alicji w Krainie Dziwów*. A to nie jest normalne, to jest złe. Na to są paragrafy. Idzie się za to do więzienia, a tam inni osadzeni Cię zabijają.
Wiem, bo sam to przeżyłem.

Sprawdźcie 4:29 i powiedzcie mi, że to nie jest pożywka dla pedofila.

Jaskier

* W tym przypadku „dziw” to nie jest męska forma od „dziwka”, a jedynie dosłowne tłumaczenie oryginału, które moim zdaniem brzmi lepiej.

Read Full Post »

Older Posts »